Zdecydowanie mam parę życzeń. Myślę, że nie powinny być trudne do zrealizowania.

Zdecydowanie mam parę życzeń. Myślę, że nie powinny być trudne do zrealizowania.


screen YouTube wRealu24.pl

Najważniejsze to godnie zorganizowana 80 Rocznica Pierwszego Transportu Polaków do KL Auschwitz I.

  1. 14 czerwca 2020 roku chciałabym partycypować w Mszy Świętej, odprawionej przy Bloku 11 ( Bloku Śmierci), gdzie dziesiątki polskich więźniów w latach 1940 – 1942 oczekiwało śmierci z rak Niemieckich oprawców , tylko za to, że byli Polakami.
  2. Chciałabym również zobaczyć w alei wiodącej do Bloku Śmierci morze polskich flag na drzewcach, naszych biało-czerwonych. Aby nikt nas nie zatrzymywał z nimi, bo ponoć zagrażają bezpieczeństwu.
  3. Chciałabym również usłyszeć delikatne nuty naszego Mazurka Dąbrowskiego, śpiewane pod Ścianą Śmierci przez wszystkich uczestników obchodów.
  4. Chciałabym na uroczystości 14 czerwca 2020 roku nareszcie zobaczyć głowę państwa polskiego, obojętnie kto nią będzie. Aby Pani Prezydent lub Pan Prezydent połączyli się z nami, Polakami w tym, tak ważnym dniu dla historii Auschwitz, jakim jest 14 czerwca 1940 roku.
  5. Chciałabym, aby ta uroczystość była transmitowana przez wszystkie stacje telewizyjne świata, aby nareszcie przeszedł przekaz, że to dla nas Polaków zbudowano Auschwitz I, i to my byliśmy jego pierwszymi więźniami.
  6. Chciałabym, aby podjęto rozmowy dotyczące statutu prawnego rodzin i spadkobierców po byłych polskich więźniach wszystkich niemieckich obozow koncentracyjnych i obozów zagłady. Żeby nasi spadkobiercy byli szanowani i nie musieli żebrać o zapraszanie ich na obchody rocznicowe. Aby traktowano ich z respektem.
  7. Chciałabym, aby Premier Polski zrealizował „swoją Agendę” i wywiązał się z obietnicy danej w dniu 6 grudnia 2019 roku w obecności Kanclerza Niemiec, Pani Angeli Merkel, że rozpatrzy sprawę żyjących polskich więźniów niemieckich obozów koncentracyjnych i obozów zagłady. Aby pod koniec życia dostali nareszcie odpowiednie zadośćuczynienie finansowe równe temu, jakie dostają od Niemiec i z innych źródeł, ciągle żyjące ofiary Holocaustu.

Nas, Polskich więźniów, nie zostało dużo! Myślę, że przy dobrej woli wszystko jest możliwe.

Spotkanie z Panią Kanclerz Angelą Merkel i okazja wymienienia paru zdań na temat odszkodowań dla ciągle żyjących polskich więźniów upewniło mnie , że musimy o to walczyć i, że nie jest to niemożliwe. Nie możemy pozwolić, aby nas dzielono na tych lepszych i tych gorszych, tylko dlatego, że MY jesteśmy POLAKAMI i nasze kolejne rządy, łącznie z obecnym, nie potrafią wyegzekwować dla nas rent i odszkodowań od strony niemieckiej, tak jak to wyegzekwowano dla ofiar Holocaustu. Jestem pewna, że pomoże mi w tym liczna grupa polskich patriotów, ludzi dobrej woli.

Może również politycy włączą się do tej akcji?

Problem uzyskanie takich rent i odszkodowań, jest następnym moim zadaniem roku 2020.
Trzeba je podjąć i nagłaśniać w prasie krajowej i światowej, wszędzie gdzie się da, aż do osiągnięcia sukcesu. Inaczej cały świat będzie się z nas śmiał.

Serdecznie wszystkich pozdrawiam, życzę wspaniałego roku 2020.

Barbara Gautier, b. więzień KL Auschwitz-Birkenau, nr 83638